Wino

Winnica Silesian Roter Riesling 2018

Roter Riesling z Winnicy Silesian

Wiemy jak jest. Kto może siedzi w domu i… czeka. Ja też czekam – co tydzień spotykamy się na blogu, żeby degustować wino w ramach #WineWednesday. Jakie polskie wino wybrałem na ten tydzień?

Winnica Silesian

Często planując podróże używam Instagrama, żeby znaleźć piękne, unikalne, inspirujące miejsca. Dokładnie w ten sam sposób podchodzę do świata wina, zwłaszcza polskich winnic. I nawet krótkie przeglądanie różnych postów oznaczonych hashtagami #polskiewino zwróci Waszą uwagę na ich profil i wina z Dolnego Śląska. To nie tylko unikalne, bardzo przemyślane etykiety, ale też wspaniała historia rodzinna. Liczę, że kiedy skończy się epidemia to w końcu będę mógł skorzystać z zaproszenia i z pierwszej ręki opisać Wam to miejsce!

Po rozmowie na Instagramie z Winnicą Silesian postanowiłem zacząć moją podróż z ich winami od Roter Riesling 2018. I cóż to była za podróż!

Roter Riesling 2018

Roter Riesling 2018

Trochę polskich win w swoich życiu już spróbowałem – mniej niżbym chciał, ale więcej niż skłonny jestem przyznać – ale żadne jeszcze nie zaskoczyło mnie tak jak Roter Riesling. Od czego zacząć? Zacznijmy od oczywistego pierwszego punktu, czyli koloru. Macie przed sobą wino pomarańczowe, czyli wino białe macerowane przez miesiąc na skórkach winogron. I jeśli jeszcze win pomarańczowych nie próbowaliście to Roter Riesling będzie doskonałą propozycją na start. Niedługo postaram się dla Was stworzyć ranking polskich win pomarańczowych!

Jakie wrażenie wywarł na mnie Roter Riesling? To jak udać się w podróż i każdego dnia odkrywać inny kraj.

Mr. Winestyle

Druga sprawa to etykieta – bardzo podoba mi się koncept wykorzystania zdjęć rodzinnych. Buduje to historię, wywołuje emocje i zachęca do poznania świata marki. Wszystko jest spójne i estetyczne – duży plus za pomysł!

Tak więc otwieram wino, nalewam do kieliszka i zaskoczenie. Tyle aromatów! Tyle wrażeń! Bo smaki, aromaty… Dla mnie wino to przede wszystkim wspomnienia, wrażenia, okoliczności, styl życia. Więc jakie wrażenie wywarł na mnie Roter Riesling? To jak udać się w podróż i każdego dnia odkrywać inny kraj. Mandarynka! Liczi! Grejpfrut! Bardzo owocowo, nieco kwiatowo i bardzo przyjemnie. W ustach dobre wrażenie zostaje podtrzymane, bo wyczuwam imbir, jabłko, czerwone owoce. Nie wiem jak to się stało, ale wino nie doczekało do food pairingu.

Absolutnie świetne wino. Historia, kraft, smak i bezbłędne wrażenie udanego wieczoru. Czego chcieć więcej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *