Wino

Dom Bliskowice J’17 Ultra

Wino, którego nazwa brzmi jak postać z Dragon Ball Z? Które ma jedną z najbardziej oryginalnych etykiet nie tylko w Polsce, ale na świecie? Dziś #WineWednesday i naszą gwiazdą jest J’17 Ultra z winnicy Dom Bliskowice.

Dom Bliskowice J’17 Ultra

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Odkąd zobaczyłem tę butelkę wiele miesięcy temu wiedziałem, że chcę poznać lepiej jej zawartość. I tak leciał czas… Przyszła jesień, przyszła zima, przyszedł Nowy Rok. Przyszła pandemia.

Pojawiła się wtedy u mnie myśl “a co jeśli nigdy nie spróbuję tego wina?”. I to był moment przełomowy, odpaliłem Google, Facebooka i Instagrama, i szukałem miejsca, gdzie będzie możliwe znalezienie rocznika, który debiutował jeszcze w 2018 roku. Jak widać – z sukcesem! Na końcu wpisu znajdziecie linki do miejsc, gdzie J’17 Ultra jest jeszcze dostępne.

Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie (a jeśli nie to zapraszam tutaj) to z pewnością wiecie, że J’17 Ultra był częścią wielkanocnego śniadania. Nie oceniajcie, usiadłem do stołu po 11, pogoda była piękna jak we Florencji, po prostu nie mogło zabraknąć polskiego wina! A dlaczego wybrałem to konkretnie? Nie dlatego że “J” jest skrótem od “Jezus”, ani dlatego że 2017 kojarzy mi się dobrze, choć z pewnością lepiej niż 2020. Po pierwsze, “J” to skrót od Johanniter, czyli szczepu, którego użyto do produkcji. A po drugie – specjalne świąteczne menu, które zamówiliśmy z Shuk aż prosiło się o podkreślenie wszystkich aromatów wyjątkowym winem.

J’17 Ultra

Śniadanie wege z Shuk i J’17 Ultra z winnicy Dom Bliskowice

Wierzę że jeszcze przyjdzie czas napisać notkę o winnicy Dom Bliskowice. W mojej prywatnej piwniczce (no dobra, szafce) mam jeszcze kilka innych butelek z krainy Małopolskiego Przełomu Wisły.

J’17 Ultra zachwyca malowaną etykietą, lakowaną szyjką, prostotą i wyrafinowaniem brandingu. W pewien sposób kojarzy mi się z kilkoma hipsterskimi winami z Niemiec, które przewinęły mi się przez ręce. Tym bardziej cieszy fakt, że jest to wino z Polski. Zdjęcia na Instagrama praktycznie robiły się same, tak fotogeniczna i instagrammable jest to butelka – jeśli jest to dla Was ważny czynnik 😉

Degustacja podczas śniadania tylko podtrzymała dobre wrażenie. Głęboki bursztynowy kolor zachwyca nie tylko oczy, ale zapowiada też bardzo udaną degustację. J’17 Ultra to słodkie aromaty rodzynek, moreli i brzoskwini, zaś w ustach poczujesz kwaśne jabłko i grejpfruta z mineralnym finiszem. Wino, które uświetniło wielkanocną, wegetariańską ucztę! Doskonale pasowało zwłaszcza do roladek z bakłażanem, serem feta i tymiankiem, pokropionych sokiem z cytryny.

Jeśli czujesz się zachęcony i chcesz mieć jeszcze szansę spróbować tego wina to sprawdź Klub Wino, bądź SPOT. Cena: 128-159 zł.

Mieliście okazję próbować win z oferty Domu Bliskowice?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *